Strona główna  /  Budownictwo  /  Malowanie dachu i elewacji – jak jedna warstwa farby przedłuża życie budynku o kilkanaście lat

Malowanie dachu

Malowanie dachu i elewacji – jak jedna warstwa farby przedłuża życie budynku o kilkanaście lat

Budownictwo

Farba na budynku pełni dwie funkcje, a tylko jedną z nich widać. Ta widoczna to kolor. Ta druga, ważniejsza, to bariera oddzielająca stal, blachę albo tynk od wody, tlenu i zanieczyszczeń. Kiedy bariera przestaje działać, korozja i degradacja podłoża idą dalej same, a koszt naprawy rośnie z każdym sezonem.

Malowanie w odpowiednim momencie kosztuje ułamek tego, co wymiana skorodowanego poszycia dachu. Problem w tym, że ten moment łatwo przegapić, bo pierwsze sygnały są niepozorne.

Po czym poznać, że dach albo elewacja czekają na remont powłoki?

Po pięciu sygnałach: białej rdzy na ocynku, rdzy czerwonej, kredowaniu, łuszczeniu powłoki i zmianach na tynku. Każdy z nich oznacza inny etap zużycia.

Biała rdza na ocynku

Białoszary, pudrowy nalot na blasze ocynkowanej. To produkt utleniania cynku, który powstaje, gdy woda zbyt długo pozostaje na powierzchni bez dostępu powietrza, na przykład w miejscu stykających się arkuszy albo pod liśćmi w zagłębieniu. Sam w sobie nie jest jeszcze katastrofą, ale oznacza, że warstwa cynku pracuje i się zużywa.

Rdza czerwona

Pojawia się, gdy powłoki cynku już w danym miejscu nie ma. Najczęściej wychodzi przy śrubach, na krawędziach ciętych arkuszy, w miejscach rys po transporcie i tam, gdzie coś otarło blachę. To sygnał, że czas na działanie liczy się już w miesiącach, a nie w latach.

Kredowanie

Przesuwasz dłonią po powierzchni i zostaje na niej pylisty ślad w kolorze farby. Spoiwo zdegradowało się od promieniowania UV, powłoka traci grubość i przestaje być szczelna.

Łuszczenie i pęcherze

Zwykle efekt złego przygotowania podłoża przy poprzednim malowaniu albo wilgoci uwięzionej pod powłoką. Zamalowanie takiego miejsca bez usunięcia luźnej warstwy jest wyrzuceniem pieniędzy.

Sygnały na otynkowanej elewacji

Na tynku warto zwrócić uwagę na:

  • rysy włoskowate,

  • odbarwione pasy pod parapetami,

  • glony od strony północnej,

  • miejsca, w których woda po deszczu wsiąka zamiast spływać.

Jak przygotować podłoże przed malowaniem?

W pięciu krokach: mycie, usunięcie luźnych powłok i rdzy, odtłuszczenie, gruntowanie i malowanie nawierzchniowe. To przygotowanie decyduje o trwałości bardziej niż sama farba.

W malowaniu obowiązuje reguła, która brzmi banalnie i jest kompletnie ignorowana: trwałość powłoki zależy od podłoża bardziej niż od farby. Można kupić najdroższy system i stracić go w dwa sezony, malując po pyle i tłuszczu.

Kolejność przy dachu z blachy wygląda tak.

  1. Mycie. Ciśnieniowo, z rotodyszą przy uporczywych osadach, do czystej powierzchni. Schodzą kurz, mchy, resztki liści i luźna warstwa kredująca.

  2. Usunięcie luźnych powłok i rdzy. Szpachelka, skrobak, szczotka druciana, w trudniejszych miejscach szlifierka. Przy blasze ocynkowanej pracuje się ostrożnie, żeby nie zedrzeć zdrowej warstwy cynku obok ogniska korozji.

  3. Odtłuszczenie. Pomijane najczęściej ze wszystkich kroków i najbardziej mściwe. Nawet cienka warstwa tłuszczu czy silikonu z sąsiedniego remontu powoduje krater w powłoce.

  4. Gruntowanie. Na blasze ocynkowanej podkład antykorozyjny nakłada się przede wszystkim punktowo, w miejscach oczyszczonych z rdzy. Na stali czarnej gruntuje się całość.

  5. Malowanie nawierzchniowe. Ręcznie wałkiem i pędzlem przy detalach albo natryskiem hydrodynamicznym przy dużych połaciach.

Osobno trzeba pilnować warunków pogodowych. Farba potrzebuje suchego podłoża, temperatury w zakresie podanym w karcie technicznej i odstępu od punktu rosy. Malowanie blachy w pełnym słońcu w lipcu, gdy poszycie ma 50 stopni, kończy się tak samo źle jak malowanie o świcie na rosie.

Czym są klasy korozyjności i po co je znać?

Przy konstrukcjach stalowych, balustradach, kominach i elementach technicznych warto znać normę ISO 12944. Definiuje ona kategorie korozyjności atmosfery, od C1 do C5 oraz CX, i to od nich zależy dobór systemu powłokowego.

Kategoria

Poziom korozyjności

Typowe środowisko

C1

bardzo mała

ogrzewane wnętrza budynków z suchym powietrzem

C2

mała

tereny wiejskie i podmiejskie o niskim zanieczyszczeniu

C3

średnia

typowa atmosfera miejska i przemysłowa, większość polskich miast

C4

duża

obszary przemysłowe i strefy nadmorskie o umiarkowanym zasoleniu

C5

bardzo duża

wysokie zanieczyszczenie lub silne oddziaływanie chlorków

CX

ekstremalna

skrajne warunki przemysłowe i konstrukcje morskie

Kategoria CX została wprowadzona nowszą wersją normy w miejsce dawnych podziałów C5-I oraz C5-M.

Praktyczny wniosek jest prosty. Balustrada tarasu domu pod lasem i ta sama balustrada dwieście metrów od morza to dwa różne zadania, mimo identycznego wyglądu. Wykonawca, który nie pyta o otoczenie obiektu, dobiera system po cenie, a nie po warunkach.

Farba na elewację – paroprzepuszczalność ważniejsza niż kolor

Przy tynkach kluczowa jest zdolność powłoki do przepuszczania pary wodnej. Ściana musi oddawać wilgoć na zewnątrz. Szczelna farba zamyka ją w warstwie tynku, a wtedy przy pierwszych mrozach woda rozsadza strukturę od środka.

Dwie najczęściej stosowane grupy to farby akrylowe i silikonowe. Akrylowe są tańsze, dobrze kryją i mają szeroką paletę, ale słabiej oddychają i szybciej się brudzą. Silikonowe łączą wysoką paroprzepuszczalność z hydrofobowością, czyli woda spływa po nich, zabierając część zabrudzeń. Na elewacjach zacienionych, narażonych na glony i na ścianach północnych ta różnica realnie przekłada się na częstotliwość mycia.

Rusztowanie, podnośnik czy technika linowa?

Przy domu parterowym pytanie o dostęp praktycznie nie istnieje. Przy budynku wielokondygnacyjnym, kominie, silosie, maszcie albo konstrukcji stalowej hali sposób dostępu potrafi kosztować więcej niż same materiały i robocizna.

Rusztowanie

Naturalny wybór przy pełnym remoncie elewacji, kiedy ekipa pracuje tygodniami i potrzebuje stabilnego stanowiska. Kosztuje jednak czas montażu i demontażu, miejsce wokół budynku i formalności przy zajęciu terenu.

Podnośnik koszowy

Daje szybkość, ale wymaga twardego dojazdu i wystarczającego miejsca na wysięg. Przy kominie w środku zakładu albo estakadzie rurociągów zwykle nie ma jak go ustawić.

Technika linowa

Wygrywa tam, gdzie zakres jest punktowy, obiekt wysoki i smukły albo dostęp z ziemi niemożliwy. Malowanie kominów, silosów zbożowych i paszowych, zbiorników, suwnic, kratownic, gzymsów oraz ścianek szczytowych bloków to klasyczne zastosowania alpinizmu przemysłowego.

Ekipy wyspecjalizowane w takich zadaniach, na przykład malowanie wysokościowe i zabezpieczenia antykorozyjnerealizowane przez łódzki Rope-Tech, wchodzą na obiekt bez wielodniowego stawiania konstrukcji pomocniczej, co przy krótkich pracach zmienia rachunek ekonomiczny całego zlecenia.

Uczciwie trzeba dodać granicę tej metody. Przy pracach natryskowych na dużych powierzchniach i w warunkach wietrznych rusztowanie z osłoną daje lepszą kontrolę nad mgłą farby i otoczeniem.

Od czego zależy wycena malowania wysokościowego?

Od sześciu rzeczy:

  • powierzchnia i jej geometria, bo sto metrów płaskiej ściany to zupełnie inna praca niż sto metrów kratownicy;

  • stan wyjściowy podłoża, czyli ile trzeba usunąć przed malowaniem;

  • klasa korozyjności i wynikający z niej system powłok;

  • sposób dostępu;

  • konieczność zabezpieczenia otoczenia, na przykład samochodów, zieleni albo pracującej instalacji;

  • termin, ponieważ prace malarskie mają w Polsce wąskie okno pogodowe, mniej więcej od kwietnia do października.

Rzetelny wykonawca robi wizję lokalną przed wyceną. Oferta podana przez telefon bez oglądania obiektu jest zgadywanką, która i tak zmieni się po wejściu na dach.

Plan konserwacji zamiast reakcji na awarię

Najtańszy scenariusz to taki, w którym powłoka nigdy nie dochodzi do stanu krytycznego. Wystarczy prosty rytm:

  • co roku oględziny dachu i elewacji po zimie, ze szczególnym patrzeniem na obróbki blacharskie, krawędzie, mocowania i miejsca odprowadzania wody;

  • co 2 do 3 lat mycie elewacji i usunięcie zanieczyszczeń biologicznych;

  • punktowo, gdy tylko pojawi się rdza oczyszczenie ogniska i zabezpieczenie miejsca, zanim urośnie;

  • co kilkanaście lat pełna renowacja powłoki, w terminie wynikającym z klasy korozyjności i stanu obiektu, a nie z kalendarza.

Warto też pamiętać, że właściciel lub zarządca obiektu budowlanego ma ustawowy obowiązek okresowej kontroli stanu technicznego elementów budynku narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne, wykonywanej co najmniej raz w roku, oraz szerszej kontroli co najmniej raz na pięć lat, obejmującej między innymi estetykę obiektu i jego otoczenia. Przegląd i tak trzeba zrobić, więc dobrze wykorzystać go do zaplanowania prac malarskich, zamiast traktować jako formalność do odhaczenia.

Najczęstsze pytania

Co oznacza biała rdza na blasze ocynkowanej?

To produkt utleniania cynku, powstający tam, gdzie woda długo zalega bez dostępu powietrza. Sam w sobie nie jest jeszcze awarią, ale oznacza, że warstwa cynku się zużywa. Rdza czerwona to już sygnał, że cynku w danym miejscu nie ma.

Czy blachę ocynkowaną trzeba gruntować na całej powierzchni?

Nie. Podkład antykorozyjny nakłada się przede wszystkim punktowo, w miejscach oczyszczonych z rdzy. Całość gruntuje się na stali czarnej.

W jakiej temperaturze można malować dach?

W zakresie podanym w karcie technicznej farby, na suchym podłożu i z zachowaniem odstępu od punktu rosy. Malowanie rozgrzanej blachy w pełnym słońcu jest równie ryzykowne jak malowanie o świcie na rosie.

Czym różni się farba akrylowa od silikonowej?

Akrylowa jest tańsza i dobrze kryje, ale słabiej przepuszcza parę wodną i szybciej się brudzi. Silikonowa łączy wysoką paroprzepuszczalność z hydrofobowością, więc lepiej sprawdza się na elewacjach zacienionych i narażonych na glony.

Czy malowanie komina wymaga rusztowania?

Nie zawsze. Przy obiektach wysokich i smukłych, takich jak kominy, maszty i silosy, stosuje się technikę linową, która nie wymaga wznoszenia konstrukcji pomocniczej. Rusztowanie wygrywa przy pracach natryskowych na dużych powierzchniach.

Jak długo wytrzymuje pomalowany dach?

Trwałość zależy od klasy korozyjności otoczenia, kompletności systemu powłok i jakości przygotowania podłoża. Dlatego termin kolejnej renowacji ustala się na podstawie stanu obiektu i warunków, w jakich stoi, a nie na podstawie kalendarza.

Podsumowanie

Farba nie jest dekoracją, tylko najtańszym elementem konstrukcji budynku. Dobrze położona powłoka na blasze potrafi pracować kilkanaście lat. Ta sama farba nałożona na brudną, nieodtłuszczoną powierzchnię odejdzie płatami po dwóch zimach.

Trzy rzeczy decydują o wyniku: uczciwe przygotowanie podłoża, dobór systemu do rzeczywistych warunków, w jakich obiekt stoi, oraz sposób dostępu dopasowany do kształtu i wysokości obiektu. Kolor jest ostatnią rzeczą, którą warto się przejmować.

Artykuł sponsorowany

Redakcja palacnawodzie.pl

Od budowy przez urządzanie wnętrz, aż po pielęgnację zieleni - dzielę się moimi doświadczeniami, inspiracjami i praktycznymi poradami. Wierzę, że każdy może stworzyć przestrzeń, która będzie nie tylko piękna, ale i funkcjonalna.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?