Masz balkon w bloku i zastanawiasz się, czy możesz go zadaszyć bez ryzyka kłopotów z urzędem albo sąsiadami. Chcesz po prostu suchą podłogę, cień w upały i miejsce na pranie czy rower, a zamiast tego natykasz się na przepisy, uchwały i „zakazy”. W tym tekście pokazuję, jakie formy zadaszenia są możliwe, kiedy potrzebna jest zgoda wspólnoty oraz kiedy wchodzi do gry Prawo budowlane.
Zadaszenie balkonu w bloku – po co się je wykonuje i z czym się to wiąże
Osłonięty balkon zamienia się z sezonowej wnęki w całkiem wygodny, półzewnętrzny pokój. Zadaszenie balkonu w bloku chroni Cię przed deszczem, śniegiem i wiatrem, a także pozwala korzystać z przestrzeni nawet przy kapryśnej pogodzie. Dzięki temu możesz wygodniej wypocząć, bez stresu suszyć pranie, bezpiecznie trzymać rower czy delikatniejsze meble ogrodowe, które bez osłony szybko niszczeją. Jedna przemyślana konstrukcja realnie wydłuża czas, w którym balkon jest po prostu użyteczny.
Dodatkowy dach nad balkonem poprawia nie tylko komfort, ale także wpływa na warunki w mieszkaniu. Tkanina markizy czy płyta z poliwęglanu ogranicza promieniowanie UV, więc mniej nagrzewają się posadzka, balustrada i całe wnętrze pokoju z wyjściem na balkon. Przy dobrej ekspozycji na słońce zyskujesz niższą temperaturę w środku i potencjalnie mniejsze rachunki za klimatyzację lub wentylatory, a jednocześnie lepiej chronisz tkaniny, panele czy drewniane meble przed płowieniem. Estetycznie wykonany daszek balkonowy lub zabudowa potrafią też podnieść atrakcyjność mieszkania przy sprzedaży.
W blokach każdy balkon jest jednak częścią większej całości, czyli bryły budynku i jego elewacji. Zadaszenie niemal zawsze dotyka elementów uznawanych za części wspólne, takich jak płyta balkonowa, balustrada czy ściana zewnętrzna, a to oznacza ograniczenia wynikające z ustawy o własności lokali oraz regulaminu wspólnoty albo spółdzielni mieszkaniowej. Bez wcześniejszej zgody zarządu i właścicieli łatwo o konflikt z sąsiadami, zarządcą, a w skrajnych przypadkach o żądanie demontażu.
Od strony formalnej zadaszenie bywa traktowane w Prawie budowlanym jak obiekt budowlany albo przebudowa istniejącego budynku. Lekkie, niewielkie konstrukcje, które można łatwo zdemontować, często korzystają ze zwolnienia z pozwolenia na budowę przewidzianego w art. 29 ust. 2 pkt 2, ale większe lub cięższe zabudowy mogą wymagać zgłoszenia, a nawet pełnego pozwolenia. Różnica jest istotna, bo w grę wchodzą projekty, terminy urzędowe i ryzyko zarzutu samowoli budowlanej. Opisane dalej zasady odnoszą się do stanu prawnego na mniej więcej połowę 2026 roku.
Już na etapie pomysłu trzeba spojrzeć na balkon oczami inżyniera, a nie tylko użytkownika. Liczy się nośność płyty balkonowej i ściany, do której chcesz się mocować, wysokość kondygnacji oraz narażenie na wiatr, szczególnie na ostatnich piętrach. Ważny jest też kierunek świata, w który wychodzi balkon, bo inaczej projektuje się osłonę od południa, a inaczej od północy. Dobrze przemyśl, czy konstrukcję oprzesz na ścianie, balustradzie czy słupkach, jak będzie odprowadzana woda z dachu i czy spływ nie uderzy w sąsiednie balkony lub ogródki poniżej.
Zanim wybierzesz konkretny typ zadaszenia, zrób krótką „diagnozę” balkonu i budynku. Sprawdź nośność płyty, sposób biegu wody po opadach, typ elewacji, regulamin wspólnoty, status zabytku oraz lokalne wiatry, a dopiero potem dobieraj konstrukcję. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której po kilku miesiącach ktoś nakaże przebudowę albo całkowity demontaż daszka.
Czy zabudowa balkonu w bloku wymaga zgody wspólnoty mieszkaniowej?
Większość trwałych zadaszeń i zabudów balkonu w budynku wielorodzinnym wymaga zgody wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni, ponieważ ingeruje w części wspólne i zmienia wygląd elewacji. Zgoda ta działa na innej płaszczyźnie niż zgłoszenie czy pozwolenie wynikające z Prawa budowlanego, dlatego zawsze musisz osobno załatwić sprawy „wewnętrzne” ze wspólnotą i ewentualne formalności urzędowe. Bez spełnienia obu warunków zadaszenie może zostać zakwestionowane, nawet jeśli wydaje się technicznie bezpieczne.
Co jest częścią wspólną budynku, a co prywatnym balkonem właściciela?
Zgodnie z art. 3 ustawy o własności lokali nieruchomość wspólną tworzy grunt oraz te części budynku i urządzenia, które służą do użytku więcej niż jednego właściciela. Chodzi między innymi o fundamenty, dach, ściany konstrukcyjne, elewację, klatki schodowe, piony instalacyjne, korytarze czy windy, ale także elementy techniczne obsługujące wiele lokali. Wspólnota mieszkaniowa jako całość odpowiada za ich stan i sposób wykorzystania, a pojedynczy właściciel nie może dowolnie nimi dysponować.
Balkon ma specyficzny, „podwójny” status potwierdzony w uchwale Sądu Najwyższego z 7 marca 2008 r., sygn. III CZP 10/08 oraz późniejszych orzeczeniach. Wewnętrzna część użytkowa, czyli posadzka, płytki, wykończenie i sposób codziennego korzystania, przypisana jest do konkretnego lokalu i to właściciel pokrywa koszty ich utrzymania. Z kolei sama płyta balkonowa, balustrada, warstwy izolacji, odwodnienie, mocowania oraz zewnętrzny wygląd balkonu traktowane są jako element konstrukcji i elewacji budynku, a więc należą do wszystkich współwłaścicieli nieruchomości wspólnej.
W praktyce oznacza to, że o lekkim wykończeniu wewnętrznym decydujesz sam, podobnie jak o ruchomym wyposażeniu typu donice, krzesła, mały parasol czy przenośny żagiel. Natomiast stały daszek balkonowy kotwiony w ścianie, oparty na balustradzie albo pełna zabudowa szybami, która zmienia bryłę budynku, ingerują w nieruchomość wspólną i co do zasady wymagają zgody wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej. To samo dotyczy zabiegów, które mogą wpływać na bezpieczeństwo konstrukcji lub przeciwpożarowe całego obiektu.
Kiedy wystarczy zgoda zarządu, a kiedy potrzebna jest uchwała właścicieli?
Art. 22 ustawy o własności lokali wprowadza rozróżnienie między czynnościami zwykłego zarządu a tymi, które ten zakres przekraczają. Zarząd wspólnoty może samodzielnie podejmować decyzje dotyczące bieżącej eksploatacji, konserwacji czy drobnych napraw, natomiast wszystko, co wyraźnie wpływa na konstrukcję lub wygląd budynku, wymaga uchwały właścicieli. Zadaszenie balkonu przytwierdzone do elewacji lub balustrady najczęściej uznaje się właśnie za czynność przekraczającą zwykły zarząd, bo oddziałuje na całą fasadę.
W praktyce zgoda samego zarządu może wystarczyć przy powtarzalnych, lekkich rozwiązaniach, ściśle opisanych w regulaminie, na przykład gdy montujesz prostą markizę balkonową o określonej kolorystyce i wymiarach, identyczną jak u innych mieszkańców. Podobnie przy wymianie starego daszka na nowy w tym samym kształcie i materiale zarząd często podejmuje decyzję sam. Z kolei nowa szklana zabudowa z profilami aluminiowymi, zmiana rodzaju zadaszeń na całej elewacji albo daszek wystający poza obrys balkonu zwykle wymagają uchwały wszystkich właścicieli lokali.
Standardowo procedura wygląda tak, że składasz pisemny wniosek do zarządu z opisem technicznym planowanego zadaszenia, rysunkami, informacją o sposobie mocowania i odwodnienia oraz ewentualną opinią projektanta z uprawnieniami. Zarząd włącza punkt do porządku obrad zebrania, a właściciele głosują nad uchwałą. Jeśli uchwała jest dla Ciebie niekorzystna, możesz ją zaskarżyć do sądu w terminie 6 tygodni od powiadomienia, powołując się na art. 25 ustawy o własności lokali.
Jakie są skutki montażu zadaszenia balkonu bez zgody wspólnoty?
Jeżeli wykonasz zadaszenie bez wymaganej zgody, wspólnota może żądać przywrócenia stanu poprzedniego, czyli po prostu demontażu całej konstrukcji. Zarząd powoła się wtedy na naruszenie zasad współwłasności części wspólnych i postanowień regulaminu, a w razie sporu sądowego ma mocne argumenty. W takiej sytuacji wspólnota z reguły odmawia też udziału w kosztach przyszłych remontów balkonu, balustrady czy elewacji w miejscu, gdzie ingerowałeś na własną rękę.
Poza relacją z samą wspólnotą odpowiadasz również wobec sąsiadów, zgodnie z Kodeksem cywilnym. Art. 144 mówi o tzw. immisjach, czyli oddziaływaniach na sąsiednią nieruchomość, a art. 415 wprowadza odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę. Źle zaprojektowany daszek może kierować wodę deszczową na balkony lub ogródki na niższych kondygnacjach, nadmiernie zacieniać czy nawet stwarzać zagrożenie, jeśli elementy poluzują się na wietrze. Wtedy sąsiad może domagać się usunięcia uciążliwości oraz odszkodowania za zniszczoną elewację, rośliny czy wyposażenie.
Trzecia płaszczyzna to konsekwencje administracyjne wynikające z Prawa budowlanego. Samowolnie wykonany daszek balkonowy albo pełna zabudowa mogą zostać zakwalifikowane jako samowola budowlana, zwłaszcza jeśli naruszają elewację lub konstrukcję. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego może wszcząć postępowanie, wezwać do przedłożenia dokumentacji, nałożyć opłatę legalizacyjną sięgającą od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych i ostatecznie wydać nakaz rozbiórki. Bywa, że łączny koszt legalizacji i demontażu wielokrotnie przekracza pierwotną cenę samego zadaszenia.
Niejeden właściciel zamontował zabudowę „na słowo” administratora, powołując się na to, że inni też mają podobne konstrukcje. Gdy po skardze sąsiadów wkroczył nadzór budowlany, okazało się, że musi zapłacić wysoką opłatę legalizacyjną, rozebrać cały system i jeszcze pokryć odszkodowanie za zalewanie niższych balkonów. Ostatecznie zapłacił kilka razy więcej niż wynosił koszt samego daszka.
Czy zadaszenie balkonu w bloku wymaga zgłoszenia lub pozwolenia budowlanego?
Zgoda wspólnoty lub spółdzielni nie zastępuje zgłoszenia ani pozwolenia w rozumieniu Prawa budowlanego i odwrotnie. Ustawa z 7 lipca 1994 r., czyli Prawo budowlane, w art. 28–30 zakłada, że roboty budowlane co do zasady wymagają pozwolenia, chyba że zostały wprost zwolnione w katalogu art. 29. Dlatego przy każdym zadaszeniu trzeba osobno ocenić, czy wystarczy zgłoszenie robót budowlanych, czy konieczne jest pełne postępowanie z projektem i decyzją o pozwoleniu.
Daszek nad balkonem jest w świetle przepisów przestrzenną konstrukcją z przykryciem dachowym, a więc obiektem budowlanym w rozumieniu Prawa budowlanego. Urzędy różnicują jednak podejście w zależności od ciężaru i sposobu mocowania. Lekkie, odwracalne zadaszenia z tworzyw sztucznych, kotwione płytko i możliwe do szybkiego demontażu, często traktowane są jak prace remontowe lub montaż zwolniony z pozwolenia. Natomiast ciężkie, trwale połączone ze ścianą nośną czy płytą balkonową konstrukcje częściej kwalifikuje się jako przebudowę wymagającą co najmniej zgłoszenia.
Kiedy zadaszenie balkonu traktowane jest jako proste roboty na zgłoszenie?
Część robót budowlanych przy balkonach korzysta ze zwolnienia z obowiązku uzyskania pozwolenia, o którym mowa w art. 29 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego. Dotyczy to zwykle lekkich, niewielkich zadaszeń z poliwęglanu komorowego, pleksi czy PVC, montowanych tak, aby ingerencja w ścianę nośną była minimalna, a demontaż stosunkowo prosty. W takich przypadkach urzędy często uznają inwestycję za remont lub montaż elementu osłonowego, co ogranicza formalności.
Jeżeli daszek jest większy, ma wysokość do około 3 metrów nad balkonem, ale jest już trwale połączony z konstrukcją budynku i realnie zmienia wygląd elewacji, organ administracji zwykle oczekuje zgłoszenia robót budowlanych. W takim zgłoszeniu powinien znaleźć się opis planowanych prac, szkic lub prosty rysunek, przewidywany termin rozpoczęcia robót, oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz nieraz zgoda wspólnoty. Brak sprzeciwu starostwa lub urzędu miasta w ustawowym terminie pozwala legalnie rozpocząć montaż.
Wiele lekkich, sezonowych rozwiązań, takich jak markiza balkonowa rozporowa, żagiel przeciwsłoneczny czy większy parasol ogrodowy na stojaku, w praktyce nie wymaga ani zgłoszenia, ani pozwolenia, o ile nie są trwale kotwione w ścianie nośnej i łatwo je zdemontować. Ostateczna kwalifikacja zawsze należy jednak do urzędu, dlatego rozsądnie jest wysłać krótkie zapytanie do starostwa lub urzędu miasta z opisem konstrukcji i sposobu mocowania. Taka konsultacja często oszczędza nieporozumień i stresu w przyszłości.
Kiedy daszek lub zabudowa balkonu wymagają pozwolenia na budowę?
Pozwolenie na budowę jest wymagane przede wszystkim wtedy, gdy planowana konstrukcja w sposób istotny ingeruje w budynek. Dzieje się tak, gdy zadaszenie jest na stałe połączone ze ścianą nośną albo innymi elementami konstrukcyjnymi, znacząco obciąża płytę balkonową, zmienia bryłę lub wyraz elewacji, narusza warstwy ocieplenia i przegrody zewnętrzne czy faktycznie przekształca balkon w przedłużenie pokoju mieszkalnego. Dochodzi do tego potencjalny wpływ na bezpieczeństwo pożarowe i ewakuację mieszkańców.
Z praktyki wynika, że pozwolenia wymagają najczęściej stałe zabudowy aluminiowo-szklane z dachem i przesuwanymi szybami, wydłużone daszki wystające poza obrys balkonu oraz rozbudowane systemy z profilami aluminiowymi, szybami hartowanymi i pełnym systemem rynnowym. Takie rozwiązania traktowane są jako przebudowa budynku i wymagają projektu budowlanego przygotowanego przez uprawnionego projektanta. Koszt takiej inwestycji zaczyna się zwykle od kilku tysięcy złotych i rośnie wraz z zakresem zabudowy.
Szczególna ostrożność jest konieczna w budynkach wpisanych do rejestru zabytków lub położonych na obszarach objętych ochroną konserwatorską. W takich przypadkach oprócz zgłoszenia lub pozwolenia na budowę potrzebna jest także zgoda wojewódzkiego konserwatora zabytków w formie osobnej decyzji. Procedury są wtedy dłuższe, bardziej sformalizowane, a sam konserwator potrafi zablokować zadaszenie, które jego zdaniem zniekształca historyczną elewację.
W przypadku rozbudowanych zadaszeń ogromne znaczenie ma rola projektanta lub konstruktora z uprawnieniami budowlanymi. To on ocenia nośność płyty balkonowej, dobiera przekroje profili aluminiowych czy stalowych, rodzaj kotew oraz projektuje system odprowadzania wody. Samodzielne wykonywanie takich prac „na oko”, bez ustaleń z urzędem i bez projektu, łatwo kończy się zarzutem samowoli budowlanej, koniecznością kosztownej legalizacji lub obowiązkiem rozbiórki całej konstrukcji.
Jakie zadaszenie balkonu w bloku wybrać – daszek stały, markiza czy zabudowa szklana?
Wybór typu zadaszenia zależy od tego, czego oczekujesz od balkonu na co dzień. Inny system sprawdzi się, gdy chcesz tylko cienia i ochrony przed drobnym deszczem, a inny, jeśli marzy Ci się niemal całoroczny ogród zimowy. Pod uwagę trzeba wziąć możliwości konstrukcyjne budynku, wymagania formalne, akceptację wspólnoty oraz budżet, który możesz przeznaczyć na inwestycję. Dopiero po połączeniu tych czynników w logiczną całość warto decydować, czy lepszy będzie stały daszek z poliwęglanu, markiza czy pełna zabudowa szklana.
Jeżeli zależy Ci na konstrukcji montowanej na stałe i odpornej na śnieg, wiatr oraz opady, możesz rozważyć kilka podstawowych typów zadaszeń stałych:
- daszek płaski równoległy do posadzki balkonu z lekkich profili aluminiowych i płyt z poliwęglanu komorowego – ma prostą formę, jest stosunkowo lekki i dobrze przepuszcza światło,
- daszek spadzisty z niewielkim nachyleniem, najczęściej z poliwęglanu lub blachy, który sprawniej odprowadza wodę i śnieg, dzięki czemu lepiej sprawdza się na wyższych kondygnacjach narażonych na silniejszy wiatr,
- daszek łukowy, często w systemie modułowym, oparty na profilach aluminiowych, który łączy dobry odpływ wody z ciekawym efektem wizualnym,
- zadaszenie z pełnych płyt aluminiowych lub blachy falistej, które całkowicie zacienia balkon i świetnie chroni przed nagrzewaniem, ale wyraźnie ogranicza ilość naturalnego światła,
- daszek ze szkła hartowanego lub laminowanego na konstrukcji stalowej albo aluminiowej, bardzo efektowny wizualnie, lecz ciężki, wymagający solidnego mocowania i często pozwolenia na budowę.
Stałe daszki są najbardziej trwałe, ale też najmocniej ingerują w elewację i konstrukcję. Lżejszy daszek z poliwęglanu w podstawowej wersji to wydatek rzędu 600–3000 zł, natomiast konstrukcje szklane z profilami aluminiowymi potrafią kosztować 3000–7000 zł za sam materiał. Im cięższy i większy dach, tym większa szansa, że urzędnik potraktuje go jako przebudowę wymagającą zgłoszenia albo pełnego pozwolenia.
Gdy szukasz osłony sezonowej i bardziej elastycznej, a jednocześnie chciałbyś uniknąć głębokiej ingerencji w konstrukcję bloku, możesz skupić się na różnych typach markiz balkonowych:
- markiza klasyczna bez kasety, zwykle z tkaniny technicznej i ramion aluminiowych, montowana do ściany lub sufitu nad balkonem, która tworzy prosty cień i dobrze radzi sobie z lekkim deszczem,
- markiza półkasetowa, w której poszycie jest częściowo schowane pod niewielkim daszkiem, co wydłuża trwałość tkaniny i poprawia estetykę całej konstrukcji,
- markiza kasetowa, w pełni chowana w aluminiowej kasecie, często ze sterowaniem elektrycznym oraz czujnikami wiatru i nasłonecznienia, przeznaczona do intensywnego użytkowania,
- markiza balkonowa poręczowa, z ramionami mocowanymi do balustrady, umożliwiająca regulację kąta nachylenia i bardzo dobre zacienienie przestrzeni przy relatywnie niewielkim wysięgu,
- markiza rozporowa montowana między podłogą a sufitem balkonu bez wiercenia, idealna, gdy chcesz wykonać zadaszenie balkonu bez wiercenia w elewacji lub stropie.
Markizy chronią głównie przed słońcem i lekkim deszczem, ale wymagają zwijania przy silnym wietrze. Najprostsza markiza ręczna to koszt w granicach 300–1000 zł, natomiast za model kasetowy z automatyką zapłacisz znacznie więcej. Z punktu widzenia formalności są jednak często lepiej akceptowane przez wspólnotę, bo po złożeniu praktycznie nie zmieniają bryły budynku, a w razie potrzeby można je zdemontować.
Najbardziej rozbudowanym i kosztownym rozwiązaniem jest zabudowa szklana lub aluminiowa, która zamienia balkon w niemal osobne pomieszczenie:
- konstrukcja oparta na profilach aluminiowych pełnych lub stalowych, mocowanych do ściany i płyty balkonowej,
- wypełnienie z szyb hartowanych, szyb zespolonych lub paneli PCV, często w wersji przesuwnych skrzydeł otwieranych w cieplejsze dni,
- dach z poliwęglanu litego, szkła hartowanego albo paneli komorowych zintegrowanych z systemem rynnowym,
- możliwość zabudowy również boków balkonu, co zapewnia ochronę przed wiatrem, deszczem, hałasem i częściowo poprawia izolację termiczną mieszkania.
Tego typu zabudowa balkonu pozwala korzystać z przestrzeni prawie przez cały rok i często traktowana jest jak dodatkowy metraż użytkowy. Jednocześnie wymaga zazwyczaj uchwały wspólnoty mieszkaniowej, a ze strony urzędu bardzo często także pozwolenia na budowę oraz projektu budowlanego. Koszt kompletu profili, szkła i montażu zaczyna się zwykle w okolicach 5000 zł i rośnie wraz z powierzchnią oraz standardem użytych materiałów.
Patrząc całościowo, stały daszek, markiza i zabudowa szklana to trzy różne poziomy ochrony, kosztów i formalności. Lekkie markizy i żagle przeciwsłoneczne sprawdzą się, gdy zależy Ci głównie na cieniu i elastyczności, a dach z poliwęglanu będzie dobrym kompromisem między trwałością a wagą konstrukcji. Pełna zabudowa aluminiowo-szklana wymaga już poważnego podejścia do projektu, ale w zamian daje możliwość korzystania z balkonu jak z dodatkowego pokoju, o ile zaakceptuje ją wspólnota i urząd.
| Rodzaj rozwiązania | Przykładowe materiały | Orientacyjny koszt | Formalności typowe | Zakres ochrony |
| Stały daszek | Aluminium, poliwęglan, szkło | 600–7000 zł | Zgoda wspólnoty, często zgłoszenie | Deszcz, śnieg, częściowo wiatr |
| Markiza balkonowa | Tkanina techniczna, aluminium | 300–4000 zł | Zgoda wspólnoty według regulaminu | Słońce, lekki deszcz |
| Zabudowa szklana | Profile aluminiowe, szkło, PCV | 5000–12000 zł | Uchwała wspólnoty, często pozwolenie | Deszcz, wiatr, hałas, częściowo chłód |
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy do zamontowania zadaszenia na balkonie potrzebuję zgody wspólnoty mieszkaniowej?
Tak, ponieważ barierki, ściany zewnętrzne oraz płyta konstrukcyjna balkonu są uznawane za mienie wspólne. W zależności od rodzaju zadaszenia, musisz uzyskać akceptację zarządu lub formalną uchwałę podjętą przez większość właścicieli lokali.
Co się stanie, jeśli zamontuję daszek bez odpowiednich pozwoleń?
Wspólnota może nakazać natychmiastowe usunięcie konstrukcji, a sąsiedzi mają prawo żądać zadośćuczynienia za ewentualne niedogodności, takie jak zalewanie ich tarasów. Dodatkowo urzędnicy mogą uznać to za samowolę budowlaną, co wiąże się z wysokimi grzywnami lub przymusową rozbiórką.
Kiedy zadaszenie balkonu będzie wymagało uzyskania oficjalnego pozwolenia na budowę?
Pełne pozwolenie wraz z projektem technicznym jest niezbędne w przypadku ciężkich, trwałych konstrukcji, takich jak szklano-aluminiowe zabudowy wpływające na konstrukcję nośną budynku. Podobne wymogi dotyczą kamienic i bloków znajdujących się pod opieką konserwatora zabytków.
Czy montaż lekkiej markizy również wiąże się z formalnościami urzędowymi?
Mobilne rozwiązania, takie jak markizy rozporowe czy osłony bez stałego mocowania do ścian nośnych, zazwyczaj nie wymagają zgłoszeń ani pozwoleń. Mimo to zawsze warto wcześniej skonsultować się z urzędem miasta lub starostwem w celu potwierdzenia procedury.
Które elementy balkonu należą do mnie, a które stanowią część wspólną budynku?
Twoją wyłączną własnością jest przestrzeń użytkowa oraz wykończenie podłogi balkonu. Z kolei płyta betonowa, barierki zabezpieczające oraz zewnętrzne ściany są kwalifikowane jako elementy wspólne całej nieruchomości.